
Mam cel Kazior
On this page, discover the full lyrics of the song "Mam cel" by Kazior. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Intro]
Swizzy na bicie, ziomal
[Zwrotka 1]
Hermes drip, to mój chain, bransoleta z resztą też
Nie od starych mam cash, rzeźbię, wiec zwijam to z ulicy
To jakiś drogi brand, nazwy nie umiem wymówić nawet
W oczy razi mnie biel kiedy otwieram swoją szufladę
Tu nie chodzi o pech, jesteś w ryzykownej grze
THC przebija tlen, łapię oddech i jest już okej
Mam schizy, ale to nie lęk, już bardziej boje się biedy
Niż tego, ze złapią kiedyś, nie patrzę za siebie, mam cel
[Pre-Refren]
Cały czas biegnę
Nie patrzę za siebie, bo mam cel
Tyle już przeszedłem
Że już więcej nie chcę pamiętać jak było źle
[Refren]
Cały czas biegnę, biegnę, biegnę
Nie patrzę na ciebie, no bo mam cel
Cały czas biegnę, cały czas biegnę
Cały czas biegnę, no bo mam cel
[Zwrotka 2]
Siedzi Gerwi, dzwoni z puchy w hamburgu
W jednym klubie na bramce, albo na jednym podwórku
Zawsze w cieniu zarzutów, dużo ryzykownych ruchów
Chłopaki z dzielnicy cudów, przeszliśmy tak dużo brudu
Lalki Barbie, nie voodoo, chcą skakać mi na chu-, ej
Ona wypina dupę, wie że ja właśnie tak lubię
Poznaliśmy się w klubie, ale nie zna mnie w ogóle
Chociaż wie, o tym kim jestem
W kieszeni pliki NBP
Nie patrzę za siebie, mam cel
Swizzy na bicie, ziomal
[Zwrotka 1]
Hermes drip, to mój chain, bransoleta z resztą też
Nie od starych mam cash, rzeźbię, wiec zwijam to z ulicy
To jakiś drogi brand, nazwy nie umiem wymówić nawet
W oczy razi mnie biel kiedy otwieram swoją szufladę
Tu nie chodzi o pech, jesteś w ryzykownej grze
THC przebija tlen, łapię oddech i jest już okej
Mam schizy, ale to nie lęk, już bardziej boje się biedy
Niż tego, ze złapią kiedyś, nie patrzę za siebie, mam cel
[Pre-Refren]
Cały czas biegnę
Nie patrzę za siebie, bo mam cel
Tyle już przeszedłem
Że już więcej nie chcę pamiętać jak było źle
[Refren]
Cały czas biegnę, biegnę, biegnę
Nie patrzę na ciebie, no bo mam cel
Cały czas biegnę, cały czas biegnę
Cały czas biegnę, no bo mam cel
[Zwrotka 2]
Siedzi Gerwi, dzwoni z puchy w hamburgu
W jednym klubie na bramce, albo na jednym podwórku
Zawsze w cieniu zarzutów, dużo ryzykownych ruchów
Chłopaki z dzielnicy cudów, przeszliśmy tak dużo brudu
Lalki Barbie, nie voodoo, chcą skakać mi na chu-, ej
Ona wypina dupę, wie że ja właśnie tak lubię
Poznaliśmy się w klubie, ale nie zna mnie w ogóle
Chociaż wie, o tym kim jestem
W kieszeni pliki NBP
Nie patrzę za siebie, mam cel
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.