
Choćbym miał zostać sam VNM (Ft. Wozzo)
On this page, discover the full lyrics of the song "Choćbym miał zostać sam" by VNM (Ft. Wozzo). Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren: Wozzo]
Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie
I uświadamiać mnie, że robię coś źle
Ty lepiej zobacz jak jest
Kiedy od swoich snów sam odwracasz się
A my co?! oooo!
My idziemy przez to miasto
I wiemy o tym, że te światła nie zgasną, oooo!
I choć świat będzie wbrew grał
Pędem nie śmiał będę się
Choćbym miał zostać sam
[Zwrotka 1: VNM]
Co zrobię mając sześć zero na karku, nie dbam o to
Będę jeszcze żył, pił będę na barku ten alkohol
I przyjebię koko, polecę loco, hen wysoko
Stamtąd już pewnie demony mnie do piekieł wloką!
Piotr mi nie otwiera, dla mnie tam miejsca nie ma
Bo nie wierzę w to, jak w te pierdolenie o przeznaczeniach
Społeczeństwa te przeświadczenia, że kto nie popiera ich toku myślenia, w oku mgnienia to degenerat
Niektórzy rówieśnicy
Nie uwierzą, że spełniam marzenia, bo swoje powiesili na szubienicy
I pytają czy mam dom, żonę czy mam dzieci
Mówią kredyt trzeba tu wziąć ziomie, bo czas leci
Kiwają przy tym głową, patronują mnie
Są mojego wzrostu, ale widzą z góry mnie
Ale gdy patrzę im w oczy i pytam czy nic w życiu by nie zmienili, ich reakcja fascynuje mnie
Unoszą w górę brwi, czoło się marszczy w fale
Mówią: "Nie", ale w oczach nie ma blasku wcale
Uśmiecham się i mówię: niech ci się farci dalej
W duchu mówię sobie: "Tak myślałem", ta!
Jeżeli chcesz dziś oceniać mnie
I uświadamiać mnie, że robię coś źle
Ty lepiej zobacz jak jest
Kiedy od swoich snów sam odwracasz się
A my co?! oooo!
My idziemy przez to miasto
I wiemy o tym, że te światła nie zgasną, oooo!
I choć świat będzie wbrew grał
Pędem nie śmiał będę się
Choćbym miał zostać sam
[Zwrotka 1: VNM]
Co zrobię mając sześć zero na karku, nie dbam o to
Będę jeszcze żył, pił będę na barku ten alkohol
I przyjebię koko, polecę loco, hen wysoko
Stamtąd już pewnie demony mnie do piekieł wloką!
Piotr mi nie otwiera, dla mnie tam miejsca nie ma
Bo nie wierzę w to, jak w te pierdolenie o przeznaczeniach
Społeczeństwa te przeświadczenia, że kto nie popiera ich toku myślenia, w oku mgnienia to degenerat
Niektórzy rówieśnicy
Nie uwierzą, że spełniam marzenia, bo swoje powiesili na szubienicy
I pytają czy mam dom, żonę czy mam dzieci
Mówią kredyt trzeba tu wziąć ziomie, bo czas leci
Kiwają przy tym głową, patronują mnie
Są mojego wzrostu, ale widzą z góry mnie
Ale gdy patrzę im w oczy i pytam czy nic w życiu by nie zmienili, ich reakcja fascynuje mnie
Unoszą w górę brwi, czoło się marszczy w fale
Mówią: "Nie", ale w oczach nie ma blasku wcale
Uśmiecham się i mówię: niech ci się farci dalej
W duchu mówię sobie: "Tak myślałem", ta!
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.