Już granatowe niebo nade mną
Zostawiam za sobą szarą codzienność
I miasto chce mnie wciągnąć w bezsenność
To miasto chce mnie wprowadzić w bezsenność
I znowu nas porywa noc ta
Z amoku się wyłania postać
I to co już odczuwasz to strach
Muzyka i alkohol chcą nas porwać
Słyszysz te dźwięki, to pułapka
Schowaj swe leki, to pułapka
Moje wdzięki, to pułapka
...
Na parkiet biegnie droga prosta
Chwyć za moją dłoń, bo chcę tu z tobą zostać
Ty i ja to jednej galaktyki cząstka
Whisky z Cola, międzyludzki kontakt
Słyszysz te dźwięki, to pułapka
Schowaj swe leki, to pułapka
Moje wdzięki, to pułapka
Zostawiam za sobą szarą codzienność
I miasto chce mnie wciągnąć w bezsenność
To miasto chce mnie wprowadzić w bezsenność
I znowu nas porywa noc ta
Z amoku się wyłania postać
I to co już odczuwasz to strach
Muzyka i alkohol chcą nas porwać
Słyszysz te dźwięki, to pułapka
Schowaj swe leki, to pułapka
Moje wdzięki, to pułapka
...
Na parkiet biegnie droga prosta
Chwyć za moją dłoń, bo chcę tu z tobą zostać
Ty i ja to jednej galaktyki cząstka
Whisky z Cola, międzyludzki kontakt
Słyszysz te dźwięki, to pułapka
Schowaj swe leki, to pułapka
Moje wdzięki, to pułapka
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.