
Pelargonie Young Igi
On this page, discover the full lyrics of the song "Pelargonie" by Young Igi. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren]
Piękne krzaki i widoki rozwijamy na balkonie, ej
Jedno jest pewne - życie nie jest po naszej stronie, ej
Pracuję na czarno, a krwawię jak pelargonie, ej
Te jointy wprowadzają w melancholię
Bo modlę się do Boga, który nawet nie wie o mnie
Na szklanych stołach leżą opróżnione folie
Te myśli wprowadzają mnie w insomnię
Ciekaw jestem, czy poza mną ktoś to pojmie
[Zwrotka 1]
Bo nie ma-a, takich ludzi, jak ja
Co nie pasują do tłumu i gubią sens
Szukają sposobu na wyjście z miejsc, w których
W tych drzwi wizjerach, gotówka pod materac
Obracaj tym, sprzedaj, na nikim nie polegaj
Bo nasze życie czasem zaskakuje, tak jak seans (seans)
Bo czasem z trapu można wylądować na tych scenach
Bo nawet waga nie zważy tych naszych skamieniałych serc
Umili mi to BMW albo Mercedes-Benz
Bo na tych brązowych skórach ja chcę trzymać moją pensję
Wycisnąć z życia esencję
[Refren]
Piękne krzaki i widoki rozwijamy na balkonie, ej
Jedno jest pewne - życie nie jest po naszej stronie, ej
Pracuję na czarno, a krwawię jak pelargonie, ej
Te jointy wprowadzają w melancholię
Bo modlę się do Boga, który nawet nie wie o mnie
Na szklanych stołach leżą opróżnione folie
Te myśli wprowadzają mnie w insomnię
Ciekaw jestem, czy poza mną ktoś to pojmie
Piękne krzaki i widoki rozwijamy na balkonie, ej
Jedno jest pewne - życie nie jest po naszej stronie, ej
Pracuję na czarno, a krwawię jak pelargonie, ej
Te jointy wprowadzają w melancholię
Bo modlę się do Boga, który nawet nie wie o mnie
Na szklanych stołach leżą opróżnione folie
Te myśli wprowadzają mnie w insomnię
Ciekaw jestem, czy poza mną ktoś to pojmie
[Zwrotka 1]
Bo nie ma-a, takich ludzi, jak ja
Co nie pasują do tłumu i gubią sens
Szukają sposobu na wyjście z miejsc, w których
W tych drzwi wizjerach, gotówka pod materac
Obracaj tym, sprzedaj, na nikim nie polegaj
Bo nasze życie czasem zaskakuje, tak jak seans (seans)
Bo czasem z trapu można wylądować na tych scenach
Bo nawet waga nie zważy tych naszych skamieniałych serc
Umili mi to BMW albo Mercedes-Benz
Bo na tych brązowych skórach ja chcę trzymać moją pensję
Wycisnąć z życia esencję
[Refren]
Piękne krzaki i widoki rozwijamy na balkonie, ej
Jedno jest pewne - życie nie jest po naszej stronie, ej
Pracuję na czarno, a krwawię jak pelargonie, ej
Te jointy wprowadzają w melancholię
Bo modlę się do Boga, który nawet nie wie o mnie
Na szklanych stołach leżą opróżnione folie
Te myśli wprowadzają mnie w insomnię
Ciekaw jestem, czy poza mną ktoś to pojmie
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.