
Chmury W.E.N.A. (Ft. Włodi)
On this page, discover the full lyrics of the song "Chmury" by W.E.N.A. (Ft. Włodi). Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren]
Tu liczy się tylko, czy emocje kontrolujesz
Dlatego zamykam oczy i wypuszczam gęstą chmurę
Zamykam oczy i wypuczam gęstą chmurę
Tu liczy się tylko, czy emocje kontrolujesz
Dlatego zamykam oczy i wypuszczam gęstą chmurę
Zamykam oczy i wypuczam gęstą chmurę
[Zwrotka 1 - W.E.N.A.]
Ta Vectra krąży za mną czwarte skrzyżowanie z rzędu
W lusterku dwóch łysych chamów w pakiecie stalowych nerwów
Wyjęci z siłowni, czekam aż wrzucą bomby
Może powinienem jebnąć skrzynię na tryb "Sport" i odbić
Zawinąć się na światłach, stanąć równolegle w środku miasta
Zgasić lampy, silnik, co ma być to będzie
Zawsze za nic lądowałem na komendzie
Tyle, że mam w gaciach piątkę, wziąłem to za złe orędzie
Nie otworzę szyby (nie wyjebiesz)
Nie zdążę, nie jestem pewien
Może panikuję, biorę głębszy wdech by dojść do siebie
I chuj, całe wnętrze staje się niebieskie
W sekundę się pocę, tak, że chyba podwozie przecieknie
Zjeżdżam na prawo, może się dogadam
Znam swoje prawa i zarzuty, na które mi każą odpowiadać
Stanęli obok, nie wysiedli do mnie tak jak zawsze
Przez otwartą szybę mówią: "Zajmij się zepsutym światłem"
Tu liczy się tylko, czy emocje kontrolujesz
Dlatego zamykam oczy i wypuszczam gęstą chmurę
Zamykam oczy i wypuczam gęstą chmurę
Tu liczy się tylko, czy emocje kontrolujesz
Dlatego zamykam oczy i wypuszczam gęstą chmurę
Zamykam oczy i wypuczam gęstą chmurę
[Zwrotka 1 - W.E.N.A.]
Ta Vectra krąży za mną czwarte skrzyżowanie z rzędu
W lusterku dwóch łysych chamów w pakiecie stalowych nerwów
Wyjęci z siłowni, czekam aż wrzucą bomby
Może powinienem jebnąć skrzynię na tryb "Sport" i odbić
Zawinąć się na światłach, stanąć równolegle w środku miasta
Zgasić lampy, silnik, co ma być to będzie
Zawsze za nic lądowałem na komendzie
Tyle, że mam w gaciach piątkę, wziąłem to za złe orędzie
Nie otworzę szyby (nie wyjebiesz)
Nie zdążę, nie jestem pewien
Może panikuję, biorę głębszy wdech by dojść do siebie
I chuj, całe wnętrze staje się niebieskie
W sekundę się pocę, tak, że chyba podwozie przecieknie
Zjeżdżam na prawo, może się dogadam
Znam swoje prawa i zarzuty, na które mi każą odpowiadać
Stanęli obok, nie wysiedli do mnie tak jak zawsze
Przez otwartą szybę mówią: "Zajmij się zepsutym światłem"
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.