
MUSZĘ LECIEĆ Rów Babicze
On this page, discover the full lyrics of the song "MUSZĘ LECIEĆ" by Rów Babicze. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Zwrotka: Okoń]
Zawijam bez celu w miejscach, których nie znam
Pytasz co tam u mnie, mordo dalej bez zmian
Pakuję plecak, buty i rurkę PCV
Żeby w razie czego wjechać w kurwę, okoń musi przetrwać
Obudź się, pora zacząć nowy dzień
Ucieka czas, to mi spędza z powiek sen
Dwie flaszki w szafie, nie wychylę, obiecałem
Kiedyś mnie kusiły, teraz stoją sobie, obie całe
Stare rany zostaw w tyle
Zobacz co się w tobie kryje
Powtarzają mi, zatrzymaj się, na moment
Ja nie mogę, bo to w jedną stronę bilet
[Refren: Okoń]
Znowu świt, słońce wstało za wcześnie
Gubię rytm, pochłonęła mnie noc
W głowie syf, chcę go zgubić na mieściе
I nie czekaj na mnie, muszę lеcieć
Znowu świt, słońce wstało za wcześnie
Gubię rytm, pochłonęła mnie noc
W głowie syf, chcę go zgubić na mieście
I nie czekaj na mnie, muszę lecieć
[Zwrotka 2: Okoń]
Ciągle podcinają skrzydła, wrzucają na głębokie wody
A chuj w te skrzydła, my odpalamy tryb
Samolotowy
Wspinasz się na szczyt, po to, by życie zamienić w piękniejsze
W końcu i tak szlag to trafi, i zmienisz podejście
Odciąć się od tych dni, już nie słuchać ich rad
Zamknąć za sobą drzwi
Zostawić z betonu świat, nananana
Z betonu świat, nananana
Zawijam bez celu w miejscach, których nie znam
Pytasz co tam u mnie, mordo dalej bez zmian
Pakuję plecak, buty i rurkę PCV
Żeby w razie czego wjechać w kurwę, okoń musi przetrwać
Obudź się, pora zacząć nowy dzień
Ucieka czas, to mi spędza z powiek sen
Dwie flaszki w szafie, nie wychylę, obiecałem
Kiedyś mnie kusiły, teraz stoją sobie, obie całe
Stare rany zostaw w tyle
Zobacz co się w tobie kryje
Powtarzają mi, zatrzymaj się, na moment
Ja nie mogę, bo to w jedną stronę bilet
[Refren: Okoń]
Znowu świt, słońce wstało za wcześnie
Gubię rytm, pochłonęła mnie noc
W głowie syf, chcę go zgubić na mieściе
I nie czekaj na mnie, muszę lеcieć
Znowu świt, słońce wstało za wcześnie
Gubię rytm, pochłonęła mnie noc
W głowie syf, chcę go zgubić na mieście
I nie czekaj na mnie, muszę lecieć
[Zwrotka 2: Okoń]
Ciągle podcinają skrzydła, wrzucają na głębokie wody
A chuj w te skrzydła, my odpalamy tryb
Samolotowy
Wspinasz się na szczyt, po to, by życie zamienić w piękniejsze
W końcu i tak szlag to trafi, i zmienisz podejście
Odciąć się od tych dni, już nie słuchać ich rad
Zamknąć za sobą drzwi
Zostawić z betonu świat, nananana
Z betonu świat, nananana
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.