
Pierwiastek dumy Filipek
On this page, discover the full lyrics of the song "Pierwiastek dumy" by Filipek. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Cuty]
Nie liczę godzin i lat, bo życie mija, nie ja
Nie liczę godzin i lat, bo życie mija, nie ja
[Zwrotka 1]
Ile już czasu poświęciłem temu
Minęły lata gdy nie widziałem w tym, ziom, problemu
Teraz, gdy wracam z wyjazdu to zrywam sobie łańcuch
Poprawności politycznej w imię lepszego hype'u
Nie widzę siebie dzisiaj w tych wszystkich słuchaczach
Choć ciągle mnie to boli, gdy któryś się odwraca
Na tych wszystkich koncertach lałem do gardła czystą
Gdy wszyscy chcieli w opór sprawdzić mą autentyczność
Moi ludzie wspierali mnie w mej popularności
Na tych co tylko wtedy byli przy mnie to sram
Dość szybko tu musiałem wrócić do codzienności
Gdy skończył się ten hajs, gdy żyłem ponad stan
I chociaż został żal, to, mordo, tu trzeba żyć
Jeszcze się zmienią, kurwa, ci bożkowie gimbazy
Gdybym był konformistą to miałbym więcej kwitu
Nie żałuję przypałów i odjebanych beefów
[Cuty]
Otwieram butelkę i puszczam [...] klasyki
Jeden zwykły dzień
Ej, Seniorita!
Ta do dna przyciąga nas to co w pozoru lekkie
Te same sny, te same dni
Nie liczę godzin i lat, bo życie mija, nie ja
Nie liczę godzin i lat, bo życie mija, nie ja
[Zwrotka 1]
Ile już czasu poświęciłem temu
Minęły lata gdy nie widziałem w tym, ziom, problemu
Teraz, gdy wracam z wyjazdu to zrywam sobie łańcuch
Poprawności politycznej w imię lepszego hype'u
Nie widzę siebie dzisiaj w tych wszystkich słuchaczach
Choć ciągle mnie to boli, gdy któryś się odwraca
Na tych wszystkich koncertach lałem do gardła czystą
Gdy wszyscy chcieli w opór sprawdzić mą autentyczność
Moi ludzie wspierali mnie w mej popularności
Na tych co tylko wtedy byli przy mnie to sram
Dość szybko tu musiałem wrócić do codzienności
Gdy skończył się ten hajs, gdy żyłem ponad stan
I chociaż został żal, to, mordo, tu trzeba żyć
Jeszcze się zmienią, kurwa, ci bożkowie gimbazy
Gdybym był konformistą to miałbym więcej kwitu
Nie żałuję przypałów i odjebanych beefów
[Cuty]
Otwieram butelkę i puszczam [...] klasyki
Jeden zwykły dzień
Ej, Seniorita!
Ta do dna przyciąga nas to co w pozoru lekkie
Te same sny, te same dni
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.