
WRÓG Kartky
On this page, discover the full lyrics of the song "WRÓG" by Kartky. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren: Kartky & Karol Krupiak]
Ona miała taki ładny biust
Wspominam go nocami, gdy na gardle mam nóż
W kakofonii jej miliona słów
Nie miałem jak rozpoznać, kto przyjaciel, kto wróg
A ja miałem kiedyś dobry gust
Wspomina go latami, gdy na gardle mam nóż
W kakofonii mych miliona słów
Nie miała jak rozpoznać, czy przyjaciel, czy wróg
[Zwrotka: Kartky]
Są kolegami, chociaż nie każdy jest z bloku
Poznali się z typami, kiedy mieli trochę sosu
Popili, posypali i minęło im pół roku
A kobiet i przyjaciół tak bardzo wielu wokół
Jej dziewczynom nigdy nie patrzyło dobrze z twarzy
Kłóciły się z rodziną, ich partnerzy byli starzy
Nigdy nie zapytam, o czym tak naprawdę marzy
Oprócz paru chwili ze mną i tatuaży
Pamiętam, nową płytę wydał wtedy Nasir
A ona była na Insta-wakacjach w Azji
I to było zanim przybiegli ci kurwa wasi
Nigdy nie przejawiali zbędnej kurtuazji
I było zajebiście, kiedy słońce wstało
Jak wyruchał ją dwa razy na fantazji
Bawili się zielono, kolorowo i na biało
A teraz, co zostało? Nie ma sprawdzić kto
Siedzą zajebani po wyrokach
Wydzwaniają po dawnych koleżkach i macochach
Uśmiechają się przez szare kraty, tylko popatrz
I są albo na widzeniach, albo na hasiokach
I co wtedy w życiu poszło im trochę za łatwo
I siedzą w kominiarach, chociaż wcale nie są z Masno
I jak wspominają, to tylko jak był ten las rąk
I kiedy publika krzyczała, to zgasło światło, wtedy
Ona miała taki ładny biust
Wspominam go nocami, gdy na gardle mam nóż
W kakofonii jej miliona słów
Nie miałem jak rozpoznać, kto przyjaciel, kto wróg
A ja miałem kiedyś dobry gust
Wspomina go latami, gdy na gardle mam nóż
W kakofonii mych miliona słów
Nie miała jak rozpoznać, czy przyjaciel, czy wróg
[Zwrotka: Kartky]
Są kolegami, chociaż nie każdy jest z bloku
Poznali się z typami, kiedy mieli trochę sosu
Popili, posypali i minęło im pół roku
A kobiet i przyjaciół tak bardzo wielu wokół
Jej dziewczynom nigdy nie patrzyło dobrze z twarzy
Kłóciły się z rodziną, ich partnerzy byli starzy
Nigdy nie zapytam, o czym tak naprawdę marzy
Oprócz paru chwili ze mną i tatuaży
Pamiętam, nową płytę wydał wtedy Nasir
A ona była na Insta-wakacjach w Azji
I to było zanim przybiegli ci kurwa wasi
Nigdy nie przejawiali zbędnej kurtuazji
I było zajebiście, kiedy słońce wstało
Jak wyruchał ją dwa razy na fantazji
Bawili się zielono, kolorowo i na biało
A teraz, co zostało? Nie ma sprawdzić kto
Siedzą zajebani po wyrokach
Wydzwaniają po dawnych koleżkach i macochach
Uśmiechają się przez szare kraty, tylko popatrz
I są albo na widzeniach, albo na hasiokach
I co wtedy w życiu poszło im trochę za łatwo
I siedzą w kominiarach, chociaż wcale nie są z Masno
I jak wspominają, to tylko jak był ten las rąk
I kiedy publika krzyczała, to zgasło światło, wtedy
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.