
(Po)ciąg dalszy nastąpi Gibbs
On this page, discover the full lyrics of the song "(Po)ciąg dalszy nastąpi" by Gibbs. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren]
Moje serce to zło, Twoje serce problemy
Czekam tylko na sąd, kiedy razem w końcu zginiemy
Chciałem mieć w życiu tron, posadzić na nim Ciebie
Kocham już tylko to, jak udajesz, że o tym nie wiesz
Moje serce to zło, Twoje serce problemy
Czekam tylko na sąd, kiedy razem w końcu zginiemy
Chciałem mieć w życiu tron, posadzić na nim Ciebie
Kocham już tylko to, jak udajesz, że o tym nie wiesz
[Zwrotka 1]
Niech ciąg dalszy nastąpi, stoję sam cały czas w jednym miejscu
Bo wysiadłem z pociągu, który miał ostatnią stację gdziеś przy Twoim sercu
Albo ktoś mnie wyrzucił, nie pamiętam, albo zabrakło w wagoniе tlenu
Albo po prostu za bardzo po drodze skupiłem się na swej podróży celu
Nieważne, nieistotne, teraz do meritum chwil, których nie zamienię w widmo
Już na dworcu, parokrotnie, pomyślałem, że ten cud może zawieźć mnie donikąd
Koleje losu - nie brzmi zachęcająco, nie zrozumiesz, jak się nie przejechałeś
Stałem sam na jednym z wielu peronów, pociąg podjechał, jakby przyjechał dla mnie
Jakby serio przyjechał tu dla mnie
A ja przestałem wierzyć w przypadki już dawno, więc wskakuję w drogę w nieznane
A Twoje nieśmiałe pytanie „co słychać?" i „jak się nazywam?”, i „w ogóle co tam?"
Już po tym pierwszym zapomniałem całkiem, czy stać mnie na podróż po własnych emocjach
[Bridge]
Czy w ogóle na mnie stać ją, bo...
Moje serce to zło, Twoje serce problemy
Czekam tylko na sąd, kiedy razem w końcu zginiemy
Chciałem mieć w życiu tron, posadzić na nim Ciebie
Kocham już tylko to, jak udajesz, że o tym nie wiesz
Moje serce to zło, Twoje serce problemy
Czekam tylko na sąd, kiedy razem w końcu zginiemy
Chciałem mieć w życiu tron, posadzić na nim Ciebie
Kocham już tylko to, jak udajesz, że o tym nie wiesz
[Zwrotka 1]
Niech ciąg dalszy nastąpi, stoję sam cały czas w jednym miejscu
Bo wysiadłem z pociągu, który miał ostatnią stację gdziеś przy Twoim sercu
Albo ktoś mnie wyrzucił, nie pamiętam, albo zabrakło w wagoniе tlenu
Albo po prostu za bardzo po drodze skupiłem się na swej podróży celu
Nieważne, nieistotne, teraz do meritum chwil, których nie zamienię w widmo
Już na dworcu, parokrotnie, pomyślałem, że ten cud może zawieźć mnie donikąd
Koleje losu - nie brzmi zachęcająco, nie zrozumiesz, jak się nie przejechałeś
Stałem sam na jednym z wielu peronów, pociąg podjechał, jakby przyjechał dla mnie
Jakby serio przyjechał tu dla mnie
A ja przestałem wierzyć w przypadki już dawno, więc wskakuję w drogę w nieznane
A Twoje nieśmiałe pytanie „co słychać?" i „jak się nazywam?”, i „w ogóle co tam?"
Już po tym pierwszym zapomniałem całkiem, czy stać mnie na podróż po własnych emocjach
[Bridge]
Czy w ogóle na mnie stać ją, bo...
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.