
Smutna Okolica Dudek P56 (Ft. Hinol Polska Wersja, Kafar Dix37 & Ryjek Bezimienni)
On this page, discover the full lyrics of the song "Smutna Okolica" by Dudek P56 (Ft. Hinol Polska Wersja, Kafar Dix37 & Ryjek Bezimienni). Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Intro: Dudek P56]
Polska, to jest smutna okolica
Możesz miłość znaleźć, możesz portfel zgubić
[Refren: Dudek P56]
To jest smutna okolica, zatopiona w ciemnych łąkach
Polska smutna okolica, jednak nie dla wszystkich dobra
To jest smutna okolica, naokoło szary obraz
Polska smutna okolica, może ci odjebać korba
[Zwrotka 1: Dudek P56]
Polska to jest smutna okolica
Tak mówią na zachodzie, ty oko swe przyzwyczaj
I choć [?] tu na co dzień, często rządzi znieczulica
Jednak uśmiech pozostaje, nieszczery się nie zalicza
Rozlicza nas od razu i szare tło obrazu
A na nim kamienice, a oko oko nie zachwyca
Bramy, bloki, szare pola, rozejrzyj się dookoła
Jak tu pięknie, jak tu pięknie
A w dzień, gdy słoneczko świeci i nawet łeb urywa
To wkurwiasz się troszeczkę, ale przecież już tak bywa
Chcesz mieć latający dywan, wyjеbać bardzo daleko
Lecz wracasz, a z sercеm to nigdzie nie byłeś, rekord
Czy to wieś, czy to miasto, każdy ma swoje gniazdo
Nie jest ważne jak wygląda, ważne, że to jak lekarstwo
Znowu mgła, gęsta mgła, tak o zmierzchu jak o świcie
Spójrz na piękną figurkę i niech dalej z tobą idzie
Polska, to jest smutna okolica
Możesz miłość znaleźć, możesz portfel zgubić
[Refren: Dudek P56]
To jest smutna okolica, zatopiona w ciemnych łąkach
Polska smutna okolica, jednak nie dla wszystkich dobra
To jest smutna okolica, naokoło szary obraz
Polska smutna okolica, może ci odjebać korba
[Zwrotka 1: Dudek P56]
Polska to jest smutna okolica
Tak mówią na zachodzie, ty oko swe przyzwyczaj
I choć [?] tu na co dzień, często rządzi znieczulica
Jednak uśmiech pozostaje, nieszczery się nie zalicza
Rozlicza nas od razu i szare tło obrazu
A na nim kamienice, a oko oko nie zachwyca
Bramy, bloki, szare pola, rozejrzyj się dookoła
Jak tu pięknie, jak tu pięknie
A w dzień, gdy słoneczko świeci i nawet łeb urywa
To wkurwiasz się troszeczkę, ale przecież już tak bywa
Chcesz mieć latający dywan, wyjеbać bardzo daleko
Lecz wracasz, a z sercеm to nigdzie nie byłeś, rekord
Czy to wieś, czy to miasto, każdy ma swoje gniazdo
Nie jest ważne jak wygląda, ważne, że to jak lekarstwo
Znowu mgła, gęsta mgła, tak o zmierzchu jak o świcie
Spójrz na piękną figurkę i niech dalej z tobą idzie
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.