0
Requiem - Miszel
0 0

Requiem Miszel

Requiem - Miszel
[Zwrotka 1]
Puszki, kartony, butelki, te płytki na kompie zgrywane na pętlach
Oskar był w domu, nie było problemu, bo każdy o pracy pamiętał
Peugeot był czarny jak nasze ubrania i brudny był jak nasze serca
Brudny od trapu, tych płytek nagranych od skręta do strzałów na rękach
Tu, tu, tu, tu jak ta perka, nikt nie rozumiał, to każdy wyśmiewał
Jak katowałem nowego-starego Uziego, co w podziemiach Boomin odjebał
I metrem na legal wyjechał, to w kraju o trapie nikt mordo nie wiedział
Bo wszyscy ziomale w tych dresach to Eisa szukali
I tylko bujali się do muzy Mesa, Gurala, Tedego, Pezeta, Chady, Sokoła, Venoma i Peja
Każdy to filar i każdego szczerze podziwiam za serce włożonе w marzenia
Mindset jak moda się zmienia, czеkaj (czekaj!)
Kiedy poznałem trap sam jako dzieciak, to typie myślałeś, że ten Solar/Białas to jeden jest raper, więc teraz nie szczekaj
Proszę, nie rób zdjęcia, nie chcę momentów niektórych pamiętać
I pierdolić o tym, że boli mnie serce, bo wszystkich nas bolą tu serca
Zapytaj typów gdzie mieszkam, na bloki nikt nie narzeka
Moja dzielnica Ligota go loco, dziesiona cię wita na wejściu do getta
Płakałem po śmierci X-a, dziadka i babci jak beksa
Potem nadeszła depresja, potem mi przeszła, nadeszła presja
Sukces nie pytał nikogo gdzie mieszkam, bo wie gdzie mieszkam
I kiedy zapuka, otworzę i poznasz Miszela i dowiesz się co to agresja

[Bridge]
Gram jak Lewandowski
Z Wysp Brytyjskich do Polski
Ziomale stoją za mną tak jak Daniele De Rossi
Niewolnik złych emocji, 180 stopni
Zmieniłem swoje życie, ale nie wiarę jak Totti
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.
Information
There are no comments yet. You can be the first!
Login Register
Log into your account
And gain new opportunities
Forgot your password?