
Trapsos Białas
On this page, discover the full lyrics of the song "Trapsos" by Białas. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren]
Trapsos gdybym nie płacił za błędy, o wiele więcej kochanie bym miał go
Gdybym omijał kolędy, mentalnie już bym nie wrócił do bagna
Niestety nie jestem święty ten łańcuch to aureola co spadła
Pieniądze z muzyką połączysz to wychodzi
Trapsos gdybym nie płacił za błędy, o wiele więcej kochanie bym miał go
Gdybym omijał kolędy, mentalnie już bym nie wrócił do bagna
Niestety nie jestem święty ten łańcuch to aureola co spadła
Pieniądze z muzyką połączysz to wychodzi trapsos
[Zwrotka 1]
Wiem do czego jestem zdolny jeśli nie daj boże by mi go zabrakło
Dla kurew mam pieprzowy gazprom
Klucze do miasta dawajcie albo sobie zacznę się bujać tu z klamką
Jak nie złapią to nie zamkną
Czas leci tak, że chce się płakać
Widzę to po dzieciach mojego brata
Chcą być raperami, lecz ja siebie też kiedyś widziałem w roli strażaka
Oby im przeszło, może i są perspektywy ale nie ma lekko
Jak nie jesteś pracoholikiem no to tydzień z nami i wracasz karetką
Ta praca jest kurwa obsesją, nie zamieniłbym tego na nic
Normalne życie wychodzi mi kiepsko
Zarabiamy, zarabiamy
Patrzymy na przyszłość i przeszłość
Paradoksalnie z oddali to najlepiej przygląda się swoim błędom
Ujarany robię...
Trapsos gdybym nie płacił za błędy, o wiele więcej kochanie bym miał go
Gdybym omijał kolędy, mentalnie już bym nie wrócił do bagna
Niestety nie jestem święty ten łańcuch to aureola co spadła
Pieniądze z muzyką połączysz to wychodzi
Trapsos gdybym nie płacił za błędy, o wiele więcej kochanie bym miał go
Gdybym omijał kolędy, mentalnie już bym nie wrócił do bagna
Niestety nie jestem święty ten łańcuch to aureola co spadła
Pieniądze z muzyką połączysz to wychodzi trapsos
[Zwrotka 1]
Wiem do czego jestem zdolny jeśli nie daj boże by mi go zabrakło
Dla kurew mam pieprzowy gazprom
Klucze do miasta dawajcie albo sobie zacznę się bujać tu z klamką
Jak nie złapią to nie zamkną
Czas leci tak, że chce się płakać
Widzę to po dzieciach mojego brata
Chcą być raperami, lecz ja siebie też kiedyś widziałem w roli strażaka
Oby im przeszło, może i są perspektywy ale nie ma lekko
Jak nie jesteś pracoholikiem no to tydzień z nami i wracasz karetką
Ta praca jest kurwa obsesją, nie zamieniłbym tego na nic
Normalne życie wychodzi mi kiepsko
Zarabiamy, zarabiamy
Patrzymy na przyszłość i przeszłość
Paradoksalnie z oddali to najlepiej przygląda się swoim błędom
Ujarany robię...
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.