[Refren: Sentino]
Lubię ładne dupy, lubię świeży hajs
Ona lubi zakupy, nie zamienia zdań
Nie gada z lamusem, ona wie, że ja
Robię to, co muszę i powielam szmal
Kasa, bejbe, kasa, bejbe, tylko kasa, bejbe
Kasa, bejbe, kasa, bejbe, tylko kasa, bejbe
Kasa, bejbe, kasa, bejbe, tylko kasa, bejbe
Kasa, bejbe, ja zarabiam kasę, bejbe

[Zwrotka 1: Kaz Bałagane]
Za dnia zmęczyłem się w sumie ruchami
Więc buzię bym chciał ci poplamić
Wysłać ci język na zwiady między nogami
Rzucaj na ziemię ten stanik
Dziś nie wypuszczę cię za nic
Muszę zapalić, cipka ta słodsza od malin
Temat mi chodzi po bani całymi dniami
To ciemno-włosa jest pani
Nic nie poradzisz i chuj, iphone pięć mój
Jordany V mój, szybko pęka pięć stów na lokalu, gnój
Nie znamy się, byku, gadamy tu w innym języku
Nie potrzebuje twoich rad, tylko kwitu, taa
Bez kitu, B do G dzielnie, jak lew na dzielni
Moja dupa słodka jak piernik
Twoja dupa czerstwa jak chleb, co ma pięć dni
Z kielni wygląda ktoś, to mój człowiek portfel
Wpierdalam się w jordany i w polo, nie gorset
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.
Information
There are no comments yet. You can be the first!
Login Register
Log into your account
And gain new opportunities
Forgot your password?