
Pod prąd 2sty
On this page, discover the full lyrics of the song "Pod prąd" by 2sty. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

Powiedz mi za co jesteś zły, za blendy?
Ja przejdę do historii bo wpadłem na to pierwszy
By robić to w konwencji za pan brat z parodią
Każdy następny tylko będzie kopią
Mogę pójść gdzie chce teraz
Bo jak wtedy, tak dziś nie szukam zrozumienia
A mam do udowodnienia jeszcze sporo, ajjjj...
Jebnąłem to w kąt i zacząłem robić rap
Mogłem robić te miksy z pizdy
Zgarniać kwit, robić mixtape'y, pchać cudzy voc pod bit
Ale jestem tu, przez decyzje
I nigdy mi nie wmówisz, że zgubiłem ambicje
Po drodze na szczyt, po drodze do lepszych chwil
Po drodze tam gdzie czeka na mnie kwit
Ten sam co 5 wersów wcześniej
Ale rób tak jak Ci podpowiada serce.. mimo wszystko
Ja znam swoje miejsce w szeregu, żołnierz
Granat, upadam żeby jednak się podnieść
Twardo na nogach, ciepło daje koc
I powiem kilka rzeczy jak dali mi głos
Kevlar kamuflaż, mam beke z debili
Używają trudnych słów, bo nic nie przeżyli
I to nie cynizm - czym dla mnie jest Hip hop?
Chce słuchać Ciebie, jakbyś siedział naprzeciwko
I to wszystko, szczerość mi wystarczy
Jak każdy ambitny, nie poddam się bez walki
Choć masz problem, cabin fever 2
Ale koniec końców wrócę, James Ryan to ja
I niech pada deszcz, upada pada grad
Wstaje powódź, huragan, wieje wiatr znów
Wybuch, lawina, łzy, krew i pot
Triumf inaczej smakuje kiedy brniesz pod prąd
Ja przejdę do historii bo wpadłem na to pierwszy
By robić to w konwencji za pan brat z parodią
Każdy następny tylko będzie kopią
Mogę pójść gdzie chce teraz
Bo jak wtedy, tak dziś nie szukam zrozumienia
A mam do udowodnienia jeszcze sporo, ajjjj...
Jebnąłem to w kąt i zacząłem robić rap
Mogłem robić te miksy z pizdy
Zgarniać kwit, robić mixtape'y, pchać cudzy voc pod bit
Ale jestem tu, przez decyzje
I nigdy mi nie wmówisz, że zgubiłem ambicje
Po drodze na szczyt, po drodze do lepszych chwil
Po drodze tam gdzie czeka na mnie kwit
Ten sam co 5 wersów wcześniej
Ale rób tak jak Ci podpowiada serce.. mimo wszystko
Ja znam swoje miejsce w szeregu, żołnierz
Granat, upadam żeby jednak się podnieść
Twardo na nogach, ciepło daje koc
I powiem kilka rzeczy jak dali mi głos
Kevlar kamuflaż, mam beke z debili
Używają trudnych słów, bo nic nie przeżyli
I to nie cynizm - czym dla mnie jest Hip hop?
Chce słuchać Ciebie, jakbyś siedział naprzeciwko
I to wszystko, szczerość mi wystarczy
Jak każdy ambitny, nie poddam się bez walki
Choć masz problem, cabin fever 2
Ale koniec końców wrócę, James Ryan to ja
I niech pada deszcz, upada pada grad
Wstaje powódź, huragan, wieje wiatr znów
Wybuch, lawina, łzy, krew i pot
Triumf inaczej smakuje kiedy brniesz pod prąd
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.