0
EinlacarwdoeiN - Te-Tris (Ft. Pogz)
0 0

EinlacarwdoeiN Te-Tris (Ft. Pogz)

EinlacarwdoeiN - Te-Tris (Ft. Pogz)
[Refren: Te-Tris]
Są rzeczy którym nie możesz zapobiec
I o kim to historia, o mnie czy o Tobie?
Przyczyna, skutek niektóre są fatalne
Bo nawet jeśli je odwrócę są nie odwracalne

[Zwrotka 1: Te-Tris]
Treść żołądka tym razem z muszli prosto do ust
Wbija się w jego gardło z impetem tak aż czuje ból
Wygięty w łuk kręgosłup łapie pierwotną postawę
Krok w tył i jeszcze kilka ciemnym korytarzem
Dłoń na futrynie ledwo łapiąc balans
Odwraca się i patrząc na nią przez ramie i siada obok
Sumienie drażni nie wyraźny zarys pod prześcieradłem
Przypomina noc która znów promienie kradnie
Ciężkie powieki dół góra jak kurtyna
Plecy, brzuch, uda, nogi, piersi, brzuch, szyja
Nie odbiera chociaż zawzięcie dzwoni ktoś
Pozycja w opozycji az wreszcie słony pot
Wierca się w skórę, durex ląduje w kartonie
Ubranie na nich są gdzieś między kuchnią a pokojem
Rozporek, ona z parteru a winda wraca na parter
Choć dioda przy drugim pietrze aż poraża blaskiem
Z trzaskiem otwarte drzwi taxi znów się zamkną
Kierowca weźmie resztę odda zmięty banknot
Nietrzeźwi tańczą parkiet pęka w szwach
Czysta wraca pod kapsel hasło ta jest nie zła patrz
Czas biegnie wstecz mija selekcje przed wejściem
Gdzieś w metrze zaczyna czuć się całkiem bezpiecznie
Chwile wcześniej zwyczajowy gest na pożegnanie
I powietrze cięte szeptem, Bądź grzeczny kochanie
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.
Information
There are no comments yet. You can be the first!
Login Register
Log into your account
And gain new opportunities
Forgot your password?