
Klason WSRH (Ft. Paluch)
On this page, discover the full lyrics of the song "Klason" by WSRH (Ft. Paluch). Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

To dla wszystkich polskich miast...
[Zwrotka 1: Słoń]
Jadę jak Royce jedną z szos - oto ostatni samuraj
Jesteśmy jak Ghetto Boys - jak nois na murach
Obca jest nam vistula i realia pracy w biurach
A przeszłości nie jest w stanie tu przewidzieć szklana kula
Tutaj rządzi reguła - nigdy nie ufaj obcym
Oni ukrywają twarze jak dziwki na fotach z Roxy
Rachunek jest prosty - uważaj na leszczy
Będą się ciebie czepiać, niczym psie gówno podeszwy
Trzeszczy stary winyl, lecą z kalendarza kartki
A te skurwysyny nadal chcą, żebyśmy byli martwi
Czwarty grzech główny - kurwy nam zazdroszczą
Każdy osiągnięty sukces oni przyjmują ze złością
Czuję się bosko, łoskot na słuchawkach
Prawda płonie w wersach niczym pierdolona nafta
Trwa życiowy sprawdzian, w którym nie pomogą ściągi
Jednym ruchem zbijam z planszy wszystkie twoje pionki
[Refren: Słoń]
Wdepnij pełen but, niech opony zapiszczą
W miejscu gdzie miłość miesza się z nienawiścią
Idziemy w przyszłość, znów ramię w ramię
I przestrzegamy zasad, które są niepisane
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To kilka prostych słów, stopa, werbel, bas
[Zwrotka 1: Słoń]
Jadę jak Royce jedną z szos - oto ostatni samuraj
Jesteśmy jak Ghetto Boys - jak nois na murach
Obca jest nam vistula i realia pracy w biurach
A przeszłości nie jest w stanie tu przewidzieć szklana kula
Tutaj rządzi reguła - nigdy nie ufaj obcym
Oni ukrywają twarze jak dziwki na fotach z Roxy
Rachunek jest prosty - uważaj na leszczy
Będą się ciebie czepiać, niczym psie gówno podeszwy
Trzeszczy stary winyl, lecą z kalendarza kartki
A te skurwysyny nadal chcą, żebyśmy byli martwi
Czwarty grzech główny - kurwy nam zazdroszczą
Każdy osiągnięty sukces oni przyjmują ze złością
Czuję się bosko, łoskot na słuchawkach
Prawda płonie w wersach niczym pierdolona nafta
Trwa życiowy sprawdzian, w którym nie pomogą ściągi
Jednym ruchem zbijam z planszy wszystkie twoje pionki
[Refren: Słoń]
Wdepnij pełen but, niech opony zapiszczą
W miejscu gdzie miłość miesza się z nienawiścią
Idziemy w przyszłość, znów ramię w ramię
I przestrzegamy zasad, które są niepisane
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To dla ulic, dla ludzi i dla miast
To kilka prostych słów, stopa, werbel, bas
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.