
ULICE SIĘ ZMIENIŁY TUZZA
On this page, discover the full lyrics of the song "ULICE SIĘ ZMIENIŁY" by TUZZA. Lyrxo.com offers the most comprehensive and accurate lyrics, helping you connect with the music you love on a deeper level. Ideal for dedicated fans and anyone who appreciates quality music.

[Refren: Benito, Ricci]
Ulice się zmieniły lecz nie zmienił się świat
Budują nowe trasy ale cel jest ten sam
Cel jest ten sam, omijać ten szajs i robić se hajs
Wiem, że każdy wybór swą cenę ma
Choć drogi się rozeszły nie zmieniłem się ja
Cel mam ten sam, kupować se czas, lecz w zgodzie z mym ja
[Zwrotka 1: Benito]
Moje ziomy ciągle palą, by się znieczulić
Więcej walą żeby ukryć smutki z ulic
Samo alko nie wystarczy, więc poprawiają
Se samarą żeby się pobudzić, halo
Dzwoni ten od grudy, a się więcej zjadło niż sprzedało
Zostaw se obole zaraz się odezwie Charon
Zwykły żołnierz ginie tu na wojnie o nic
Nie jeden pionek albo goniec, ruchów zazdrościł hetmanom
Te ulice się zmieniają, nie zmieniają się nawyki
Choć się rodzi synek i umiera ziom z ekipy
Lichwa, seks i narkotyki, wpadają we wnyki
To już nie są młode wilki tylko stare byki
Niby twardzi jak mafijni w głębi miękcy jak muffiny
Ścieżki nowe mam życiowe oni te na telefonie
Odkupiłem winy dziś oddaję serce dla familii
I patrzę jak kolejny gubi drogę
Ulice się zmieniły lecz nie zmienił się świat
Budują nowe trasy ale cel jest ten sam
Cel jest ten sam, omijać ten szajs i robić se hajs
Wiem, że każdy wybór swą cenę ma
Choć drogi się rozeszły nie zmieniłem się ja
Cel mam ten sam, kupować se czas, lecz w zgodzie z mym ja
[Zwrotka 1: Benito]
Moje ziomy ciągle palą, by się znieczulić
Więcej walą żeby ukryć smutki z ulic
Samo alko nie wystarczy, więc poprawiają
Se samarą żeby się pobudzić, halo
Dzwoni ten od grudy, a się więcej zjadło niż sprzedało
Zostaw se obole zaraz się odezwie Charon
Zwykły żołnierz ginie tu na wojnie o nic
Nie jeden pionek albo goniec, ruchów zazdrościł hetmanom
Te ulice się zmieniają, nie zmieniają się nawyki
Choć się rodzi synek i umiera ziom z ekipy
Lichwa, seks i narkotyki, wpadają we wnyki
To już nie są młode wilki tylko stare byki
Niby twardzi jak mafijni w głębi miękcy jak muffiny
Ścieżki nowe mam życiowe oni te na telefonie
Odkupiłem winy dziś oddaję serce dla familii
I patrzę jak kolejny gubi drogę
Comments (0)
The minimum comment length is 50 characters.